Trener Tyson Fury chce trenować Biebera, wspominali Steward i Eminem

trener-tyson-fury-chce-trenowac-biebera-wspominali-steward-i-eminem-jpg

Trener Sugar Hill zyskał ostatnio sławę – siostrzeniec legendarnego trenera Emanuela Stewarda pomógł wrócić na szczyt ligi brytyjskiej wagi ciężkiej Tysonowi Fury (32-0-1, 23 KOs).

Hill twierdzi, że jest gotowy szkolić nie tylko obecnych i potencjalnych mistrzów, ale nawet celebrytów. Chętnie przyjmie szkolenie gwiazdy pop Justin Bieberkomu grozi bójka z kolegą Liam Payne z chłopiec zespół One Direction.

Hill nawet pamiętał Stewarda, kiedy odpowiedział na pytanie o gotowość do zmierzenia się z Bieberem: „Tak, nie ma problemu. Dlaczego nie? Na przykład Emanuel trenował Eminema. Więc nie widzę różnicy. Moim zadaniem jest uczyć. I nie ma znaczenia, kim są studenci. Lubię uczyć, naćpam się tym. I jestem gotów zrobić coś więcej niż tylko nauczyć Biebera boksu. Gotowy nauczyć go, jak wybijać przeciwników na ringu.

Mentor sugeruje, że Bieber nie boi się starej szkoły Sala Kronków: „Dlaczego wierzę, że ten facet jest gotowy do orki? Myślę, że muzycy również ciężko pracują, aby stać się popularnymi. Oznacza to, że wszyscy są oraczami a priori. Jak dla mnie nie ma dużej różnicy gdzie i jak orać. Robi to przez całe życie”.

Hill jest nawet gotów umieścić Biebera w sparingu z mistrzami. Może nawet z Furym: „Nie jestem pewien co do Tysona, ale mam innych mistrzów. A od sparingów z mistrzami i treningów obok nich na pewno dużo się nauczy. Wszyscy przez to przeszli – początkujący byli testowani na mistrzach. Nie chodzi o bycie pobitym. Chodzi o to, żeby ich czegoś nauczyć”.

Payne rzucił wyzwanie Bieberowi pewnego dnia, chociaż mówi, że jest takim fanem boksu, że jest gotowy walczyć z każdym. Możliwe, że pamiętał Justina, ponieważ grał boksera w jednej ze swoich piosenek.

Uwaga, poniższe treści są mdlące i słodkie:

Tymczasem Tyson Fury kupił luksusowe samochody i ogłosił karierę. Legendarny Larry Holmes mu nie wierzy: powróci, ma to we krwi.

A oto jak Eminem wspominał pracę ze Stewardem: „Boks jest cholernie trudny. Zmarnowałem swój pieprzony czas tylko ucząc się podstaw. Najpierw sparowałem się z dziećmi, potem poszli bokserzy. Pobili mnie w ten sposób, a ja po prostu starałem się nie poddawać. Aż pewnego dnia Emanuel zaproponował mi sparing. Nie wiedziałem, kto był naprzeciwko, bo koleś miał już na głowie kask. Cofnęliśmy się o trzy rundy, a on właśnie mnie przeleciał. Nie jestem pewien, czy trafiłem do celu choć raz. Właśnie mnie tam spieprzył. Po sparingu zdejmuje hełm, a potem ja pierdolę: „Chłopcze, ile masz lat?” A on mi odpowiada: „Mam 14 lat”. Natychmiast powiedziałem do Stewarda: „To jest to! Ja pierdolę! Mam dość boksu!”

Aby nie przegapić najciekawszych nowości ze świata boksu i MMA, zapisz się do nas na
Facebook oraz
wiadomości Google.

Rating