Tom Aspinall: „Gan walczył dobrze, ale popełnił kilka drobnych błędów. Na pewno wróci.”

Zawodnik wagi ciężkiej UFC, Tom Aspinall, podzielił się swoją opinią na temat walki pomiędzy Francisem Ngannou i Cyrilem Ganem.

„Nie oglądałem tej walki w nocy, nie ustawiłem alarmu” – powiedział Aspinall Sky Sports. – Po pierwsze, jestem taki, że jak jest noc na podwórku, to nawet nie usiądę przez 5 minut – od razu jestem znokautowany. Po drugie mam małe dzieci, nie mogę hałasować. Wyglądał spokojnie rano. Ngannou stoczył imponującą walkę, bardzo dobrze wykorzystywał swój intelekt, mądrze rozdzielał swoją energię. Świetny plan gry i praca zespołowa. Ta walka pokazuje, że w MMA wszystko jest możliwe. Teraz sam będę walczył z Volkovem, wysokim napastnikiem, a po takiej walce Ngannou rozumie, że muszę być gotowy na wszystko. Byłem pod wielkim wrażeniem Francisa.

Gan walczył dobrze, ale popełnił kilka drobnych błędów taktycznych. Na przykład, kiedy poszedłem skręcić piętę. Kiedy jesteś zmęczony i na szczycie tak ciężkiego przeciwnika jak Francis, jest mała szansa, że ​​będziesz w stanie skręcić nogę. I oboje byli już zmęczeni, ktokolwiek był na szczycie podczas tej wymiany grapplingu, wygrałby walkę. Broń była dobra, jest jeszcze młody, jeśli chce, zostanie tu jeszcze przez osiem lat. Na pewno wróci.

Dana White nie wyszła, żeby założyć pas na Ngannou? Franciszek jest osobą, którą obserwuje cała Afryka, cały kontynent. Ma prawo wysuwać wszelkie żądania pieniędzy. Czy jego walka z Furym lub Joshuą będzie konkurencyjna? Nie, nie sądzę. Wielokrotnie sparowałem z Tysonem Furym – ci goście mogą walczyć po 12 rund ile chcą. Mają inny poziom kontroli energii, inny ruch. Bokserzy w MMA mogą się zmieścić, ale zawodnicy MMA nie. Zbyt wiele subtelności».

Ngannou pokonał Gana przez jednogłośną decyzję na gali UFC 270 w Anaheim, co pozwoliło mu na swoją pierwszą udaną obronę tytułu.

.

Rating