„To stary temat. Robią to samo”. Borshchev wyjaśnił, dlaczego nie rzuca nikomu wyzwania

Rosyjski zawodnik UFC Wiaczesław Borszczew powiedział w wywiadzie dla SE, że nie planuje wyzywać nikogo do walki.

W nocy 16 stycznia 30-letni Borshchev zadebiutował w UFC, eliminując amerykańską Dakotę Bush w pierwszej rundzie na UFC Vegas 46 (UFC na ESPN 32).

– Jest przykład Khamzata Chimaeva, który bardzo szybko stał się gwiazdą UFC. I zaraz po zwycięstwie zaczął rzucać wyzwanie wszystkim z rzędu. Czy chciałbyś wyzwać kogoś na pojedynek?

„Szczerze, nikt się o mnie nie troszczy. Nie interesują mnie medale, żelazka, nagrody. Interesują mnie pieniądze. Dlatego słucham swojego zespołu i nigdzie się nie spieszy. Nie widzę sensu w wyzywaniu kogoś do walki w tej chwili. Mam jeden pomysł – jest bardzo fajny i ci się spodoba. O kim chcemy zadzwonić. Ale myślę, że stanie się to dopiero po drugim kontrakcie. Teraz walczę o małe pieniądze i nie ma sensu wywoływać wielkich nazwisk. I tak, to jest naprawdę zabawne. Walczę w kategorii 155lb, która jest najbardziej konkurencyjną wagą. A jest tu tyle ludzi? Myślę, że szczyty w ogóle mnie teraz nie interesują – bez względu na to, jaki szum wokół mnie jest. Czy to ma sens, żeby ze mną walczyli? Jaki jest sens?

Ale dzisiaj pokazali mi na ESPN – dostałem się do pierwszej dziesiątki najważniejszych wydarzeń. Szczerze mówiąc dzisiejszą kartę wylosowałem ja i ostatnia walka (Kelvin Kattar vs. Gigi Chikaze. – ok. „SE”). W zasadzie, jeśli będę kontynuował w tym samym duchu, są szanse, aby szybko nabrać rozpędu. Ale jeszcze się nie spieszę. Tak zmęczony byciem żebrakiem, pozwól mi przynajmniej cieszyć się byciem pełnoprawnym wojownikiem.

A do zadzwonienia… Taki stary temat. Wydaje mi się, że wkrótce ludzie się tym zmęczą, będzie to interesujące tylko dla nowych fanów. To jest to samo! „Jesteś głupcem, jesteś kogutem, złamię cię, rozerwę wszystkich na strzępy”. Cóż, to to samo. Ponownie słucham mojego zespołu. Jeśli każe mi do kogoś zadzwonić, postaram się zrobić to jak najbardziej oryginalnie. Sam jeszcze nie mam nastroju, żeby kogoś wyciągnąć.

.

Rating