Magomedkhan Aratsiłow: „Cicho, ale Rosja zmierza w kierunku prawa i porządku”

Mistrz świata i medalista olimpijski w Moskwie-1980 w zapasach w stylu dowolnym Magomedkhan Aratsiłow w rozmowie z SE podzielił się swoją opinią na temat obecnej sytuacji w Dagestanie.

„Moim marzeniem jest teraz, aby dzieci i wnuki były normalnymi ludźmi. Pracowali, aby mogli zarobić na życie, być użyteczni społeczeństwu i państwu, aby mogli pomagać ludziom. Oni, tak jak my, niespecjalnie chcą pracować. Jeden studiuje, kończy w tym roku Moskiewski Uniwersytet Państwowy, drugi gdzieś zarabia. Wnuki dorastają, jednemu – najmłodszemu – nadano imię Ali na cześć wielkiego Ali Alijewa. Oczywiście chcę, żeby walczyli. Robią to wnuki, zobaczmy, co się stanie. Marzę, żeby przynieśli mi złoty medal, choć przez jeden dzień będzie leżał na moim stole.

Dla duszy, dla siebie mam teraz spotkania z przyjaciółmi. Spotykamy się raz w tygodniu. Mamy dużo rozmów, wpadają na mnie, że znowu powiedziałem coś o polityce (śmiech), wykonywane. Komunikacja jest tym, co mam dla mojej duszy. Jeśli ktoś odnosi sukcesy w biznesie, cieszę się. W sporcie sukces – cieszę się. Postęp w społeczeństwie – cieszę się. Myślę, że po cichu nasz kraj idzie na lepsze. W stronę cywilizacji, prawa i porządku”.

Aratsiłow został mistrzem świata w 1978 roku w Meksyku, zdobywając złoto w kategorii 82 kg. Dwa lata później na igrzyskach w Moskwie zapaśnik zdobył srebro, przegrywając w decydującej walce 5. rundy z Bułgarem Ismailem Abiłowem.

.

Rating