Houston Alexander wspomina swoją ostatnią niezapowiedzianą bójkę na gołe pięści. To była noc, kiedy prawie umarł.

houston-alexander-recalls-his-last-unannounced-bare-knuckle-brawl-it-was-jpeg

Houston Alexander nigdy nie szukał kłopotów.

Weteran UFC i Bellator, który teraz nazywa BKFC domem, walczył przez większość swojego dorosłego życia. Ale prawie 20 lat temu nauczył się bardzo cennej lekcji, a mianowicie, że walki uliczne są o wiele bardziej niebezpieczne niż cokolwiek, co kiedykolwiek robił w klatce lub na ringu.

Alexander był headlinerem sobotniej walki BKFC 33 z Joeyem Beltranem. Powiedział, że jego ostatnia walka, w 2004 roku, była najważniejsza poza jego zawodową karierą.

„Byłem w barze i byli tam mężczyźni, którzy nie robili nic złego” – powiedział Alexander w rozmowie z MMA Fighting. Przyjaciel urządzał imprezę na imprezie i poszedłem go wspierać. Ale ta restauracja miała najsmaczniejsze hamburgery. Więc Zamawiam burgera w miejscu, w którym mój przyjaciel akurat miał imprezę; Byłem z tym dobry.

„Kiedy impreza się zaczęła, a ja po prostu siedziałem i czekałem na mojego burgera, ten facet podszedł do tej dziewczyny, którą znaliśmy i uderzył ją. Uderzył ją, bo nie chciała z nim tańczyć”.

Natychmiast po tym, jak ofiara została zaatakowana, Aleksander i jego przyjaciele interweniowali.

„Podeszliśmy i powiedzieliśmy: „Hej, to niemożliwe, musisz to zrobić, ale musisz iść”. Alexander opowiada. „Byłem jak co? „Powiedzieliśmy, że nie chcemy żadnych problemów i powinieneś uderzyć dziewczynę. Nie masz wyboru, musisz odejść. Mówię mu, żeby przestał. To było jak w filmie Will Smith Hancocka. To było Hancocka za chwilę. Powiedziałem: „Powiedz pierdol się jeszcze raz” i zanim pierdolenie wyszło z jego ust, uderzyłem go tak mocno.

„Potem uderzyłem go serią kolan. Ten facet klęczał przez około dwie minuty. Kiedy wychodziliśmy z domu”.

, jego przyjaciele próbują nas rozdzielić. Moi przyjaciele też chcą nas rozdzielić.

Gdy walka wręcz się ruszyła, Aleksander walczył z patronem. Sytuacja zmieniła się z bójki w barze na potencjalnie śmiertelną.

„Oto wisienka na torcie – kiedy wypędzali nas za drzwi, ktoś wręczył temu facetowi broń” – ujawnił Alexander. „Nie rozumiem tego, ten człowiek przystawił mi pistolet do głowy i strzelił”.

broń

Alexander powiedział, że powinien być martwy w tym momencie.

Na szczęście, tuż przed wystrzeleniem z pistoletu, bramkarzowi z zakładu udało się zamachnąć się na ramię napastnika, aby usunąć broń na tyle, aby nie wystrzeliła w głowę Aleksandra.

„Nie widziałem tego” – stwierdził Aleksander. „Ktoś musiał mu to podać. Zmienił kierunek broni i strzał trafił mnie w nogę. Nie zdawałem sobie sprawy, że zostałem postrzelony, dopóki nie przeskoczyłem przez ladę i nie wybiegłem tylnymi drzwiami. Kiedy wybiegłem tylnymi drzwiami drzwi, idę i patrzę i widzę krew spływające po moich dżinsach. Na początku myślę sobie: „O rany, ten facet właśnie pobrudził mi dżinsy!”

„Następną rzeczą, o której wiesz, że wchodzę na parking. [and] W tej okolicy siedzieli policjanci, bo ten człowiek wciąż strzelał. Ponieważ kilka tysięcy razy uderzyłem go kolanem w głowę [and], nadal strzelał. Policjanci rzucili się na niego, jakby coś zrobił. Ale ten facet tam strzelał”.

Według Aleksandra był leczony w miejscowym szpitalu z powodu rany postrzałowej; kula przeszła prosto przez jego udo. Powstała blizna służy jako codzienne przypomnienie, aby nigdy więcej nie narażać się na takie sytuacje.

„To była moja ostatnia niezapowiedziana bójka na gołe pięści” – stwierdził Alexander. Alexander powiedział: „Nigdy więcej nie znalazłem się w takiej sytuacji”. Poszedłem do pracy następnego dnia. Poszedłem do szpitala, kula przeszła przez nogę, załatali i następnego dnia poszedłem do pracy.

„Wciąż mam dziurę w nodze. Była tuż obok mojej [groin] powierzchnia. To była moja ostatnia szansa, aby dostać się do takiego odległego miejsca bez zapłaty”.

Alexander nie szukał zemsty na bandycie, mimo że w następstwie skontaktowała się z nim policja. Był kimś w rodzaju celebryty w Omaha w stanie Nebraska i zastanawia się, czy bandyta zdawał sobie sprawę, kogo zastrzelił.

„Detektywi pokazali mi później jego zdjęcia, ale nic z tym nie zrobiłem” – powiedział Alexander. Powiedział, że jest pewien, że coś się stało z powodu karmy. Nie jest jasne, co wydarzyło się później.

„Wszystko, co wiem, to to, że pracowałem wtedy w radiu i miałem własny program. Aby ktoś wiedział, że to się stało i usłyszał mnie w radiu następnego dnia, musiało to być szalone, aby ta osoba poszła, „Właśnie zastrzeliłem tego faceta, a następnego dnia jest w radiu”. To właśnie się stało.”

Alexander to zawodowy zawodnik, który brał udział w ponad 30 walkach. Alexander stoczy teraz swoją trzecią walkę w walce na gołe pięści. Unika konfrontacji w miejscach publicznych.

„Chodzi o to, że zawsze byłem świadomy tego, gdzie jestem i kim się otaczam, ale kiedy próbowałem złapać hamburgera, nie zdawałem sobie z tego sprawy”. oświadczył Aleksander. Otóż ​​to. To było wszystko, od mnie jedzącego hamburgera po to wszystko działo się tak, jak się stało. Czuję się bardzo szczęśliwy, że żyję dzisiaj.

„Krzycz mojemu mężczyźnie JR za uratowanie mi życia. Jemu zawsze dziękuję za każdym razem, gdy go spotykam. Gdyby nie to, że był w takiej sytuacji, nie przeprowadzalibyśmy teraz tego wywiadu”.

Źródło: https://www.mmafighting.com/2022/11/17/23463125/houston-alexander-recounts-last-unsanctioned-bare-knuckle-fight-on-night-he-got-shot-prawie-zabity? rand=96749

Rating