George Kambosos porównuje się do Tima Tszyu

george-kambosos-se-compara-con-tim-tszyu-jpg

Były mistrz świata w wadze lekkiej (do 61,2 kg) George Kambosos (20-1, 10 KO) nie zgadza się z panującą opinią, że wcale nie jest, ale pretendentem do pierwszej kategorii półśredniej (do 69,9 kg) Tim Tszyu (21-0, 15 KO) jest dziś główną gwiazdą australijskiego boksu.

George uzasadnił swój punkt widzenia zainteresowaniem publiczności.

„Nadal mam największe nazwisko w australijskim boksie” – powiedział Kambosos. – Timowi ciężko jest zebrać publiczność do swoich walk w Australii. Kiedy ostatni raz Tim Tszyu walczył przed 41 000 ludzi na zatłoczonym stadionie? Tak, ledwo może zebrać 10 000 (widzów) na swoich walkach. To nic”.

„Ogólnie cieszę się, że krytycy mnie besztają i wątpią we mnie. Jestem absolutnie zadowolony ze swojego życia – zapewnił George. – Nikt nie może zaprzeczyć, że dotarłem na szczyt, podbiłem świat. I będę starał się odzyskać tytuły z (Dweinem) Haneyem”.

Przypomnijmy, że 5 czerwca rodzime mury nie pomogły Kambososowi w zdobyciu tytułu absolutnego mistrza – w Melbourne przegrał na punkty z Amerykaninem Devinem Haneyem.

Właśnie teraz George ogłosił, że aktywował rewanż z Haneyem: walka ponownie odbędzie się w Australii.

Rating