Były zawodnik UFC Winicjusz: „Leciałem na Ukrainę tylko po to, by wygrać”

former-ufc-fighter-vinicius-i-flew-to-ukraine-just-to-jpg

Uczestnik pokazu z B1 MMA – o walce 6 listopada, karierze i braciach Kliczko

Doświadczony brazylijski zawodnik MMA, były uczestnik UFC Markus Vinicius (24-11-1) 6 listopada w Kijowie w pokazie Mad Cage z B1 MMA zmierzy się z Ukraińcem Aleksandrem Gorshechnikiem (16-5).

Po przybyciu na Ukrainę zawodnik w wywiadzie dla naszej strony opowiedział o długim locie z Brazylii, podzielił się swoją opinią na temat przeciwnika, a także pochwalił Ołeksandra Zinchenko, który „hałasuje” w Manchester City.

– Marcus, jak się tam dostałeś? Musiałeś mieć długi lot…

– Tak, szczerze mówiąc byliśmy bardzo zmęczeni, bo lecieliśmy około 20 godzin. Polecieliśmy z Brazylii do Kataru, gdzie mieliśmy kilkugodzinny transfer, po którym pojechaliśmy na Ukrainę. Fizycznie nie jest to łatwe, ale nie wpłynie to na mój nastrój w walce.

Do walki jest jeszcze czas, odpocznę, zregeneruję się i będę pełen sił. Ponadto loty i podróże dla sportowca to codzienność.

– Czy fakt, że przybyłeś na walkę zaledwie dwa dni przed walką, nie byłby dla ciebie niekorzystny?

– Zdecydowanie lepiej byłoby przyjechać tu z tygodniowym wyprzedzeniem, a może nawet wcześniej, ale dla nas to nie problem, bo jeśli już zgodziliśmy się na tę walkę, to zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby wygrać.

– Co możesz powiedzieć o swoim przeciwniku – Aleksandrze Gorshechniku?

– Garncarz jest znakomitym sportowcem, ma duże doświadczenie. Widziałem kilka jego walk, zawsze daje z siebie wszystko, idzie do przodu, ciężko go złamać psychicznie. Jednak to nie pierwszy raz, kiedy spotykam się z tak poważnymi facetami, pamiętam przynajmniej swoje walki w UFC, byli też bardzo trudni przeciwnicy.

Poleciałem na Ukrainę tylko po to, żeby wygrać i zamierzam to udowodnić 6 listopada.

Co ta walka oznacza dla twojej kariery?

– To dobra szansa na powrót do aktywnych występów. Dawno nie byłem w klatce, ale nie uważam tego za minus dla siebie, wręcz przeciwnie – naprawdę chcę znów poczuć smak zwycięstwa.

Obiecuję, że fani zobaczą jasną konfrontację, a Aleksandrowi na pewno nie będzie to łatwe. Mam coś w rezerwie, czego on na pewno się nie spodziewa.

– Czy pamiętasz swoje doświadczenia w UFC? Jak było i co wyniosłeś z tych występów?

– Tak, kiedyś dostałem szansę rywalizacji w najfajniejszej promocji MMA na świecie i skorzystałem z niej. Wynik jaki tam osiągnąłem nie był zbyt pozytywny – wygrałem tylko jedną walkę, ale jednocześnie zdobyłem duże doświadczenie, które wykorzystałem w przyszłości.

UFC to niesamowita struktura, która dała wszystkim wojownikom wiarę i szansę na zabłyśnięcie. Będzie fajnie dla Ukraińców, jeśli B1 MMA też się pokaże. Wierzę, że im się uda.

– Co wiesz o Ukrainie? Co słyszałeś o naszych sportowcach?

– Znam twój kraj z osiągnięć sportowych. Oczywiście słyszałem o braciach Kliczko, Andriju Szewczenko, Ołeksandrze Usyku. Teraz twój chłopak Oleksandr Zinchenko gra w Manchester City, robi zamieszanie z naszymi Brazylijczykami.

Znam też Elinę Svitolinę, jest bardzo fajną tenisistką. Ogólnie masz dobre osiągnięcia w sporcie i cieszę się, że wystartuję na Ukrainie.

Oglądaj transmisję z turnieju z B1 MMA w sobotę o 18:00 na Megogo.

.

Rating